Nim zaczęłam dość prężnie działać w internecie, nie miałam pojęcia, że można kogoś aż tak nie lubić. Niemiłe wiadomości,komentarze czy przytyki na początku przeżywałam bardzo mocno. Nieraz miałam chwile zwątpienia, kryzys gonił kryzys. Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy może lepiej byłoby tworzyć bloga, na którym wszystko jest udawane, a każdy wpis i zdjęcie będzie stworzone tak, by nikt się nie mógł do niego doczepić. Ale jaki to ma sens? Można udawać chwilę, na dłuższą metę jednak jest to po prostu niemożliwe.

Przeczytajcie 10 powodów, dzięki którym stałam się tą nielubianą, okropną matką.

 1. Mój wygląd

Nie mam fryzury jak spod nożyczek Macieja Maniewskiego, nie mam figury jak aniołki Victoria's Secret, nie mam też ciuchów za miliony, w ogóle moja garderoba jest cienka i słaba. Tak, nie mam czasu, zrobić pięknego makijażu, albo się uczesać ( tak jak jedna z Was mi to wytknęła, chociaż czeszę się codziennie, ale widocznie tego nie widać). Mało tego ! Mam  czas, ale nieraz po prostu mi się nie chce. Oczywiście,że chciałabym wyglądać lepiej, każda z nas kobiet zawsze znajdzie w sobie coś co chciałaby w sobie zmienić, tak już jesteśmy skonstruowane. Ale póki co jest jak jest i dobrze mi z tym. A wiecie, te idealne matki to zawsze wyglądają perfect, innej opcji nie ma.

2. Bywam zmęczona

Bywam i to bardzo często. Padam z nóg o 21, modląc się o 20:01, żeby dzieci poszły w końcu spać a ja albo pójdę szybko do wyrka, albo zacznę oglądać seriale. Przy trójce dzieci jest co robić, ale przecież ja matka innej matce nie będę tego tłumaczyć. Ta, która jest prawdziwą mamą, taką na sto procent wie o czym mówię. Matka, która przyznaje się publicznie, że organizacja nie jest jej dobrą stroną,że dzieci ją dziś wykończyły i ogólnie miała dzień do dupy, nie jest lubiana wśród tych idealnych, które w kalendarzu mają rozpisany cały dzień i ściśle się trzymają ustalonego planu. A co jeśli w międzyczasie pojawi się coś, o czym w kalendarzu nie napisały ? PANIKA!

3.Karmienie piersią

Żadne z mojej trójki szatanów, nie było karmione piersią dłużej niż miesiąc. Nie było nam dane to, by moje dzieci miały ze mną mleczną więź dłużej niż 31 dni. Ale czy to znaczy, że jestem mamą drugiej kategorii, gorszą, wyrodną i w ogóle nie nadającą się do tej roli? Idealne- zastanówcie się nad tym bardzo głęboko.

4. Słodycze, niezdrowe jedzenie, napoje gazowane

Moje dzieci jedzą słodycze. I to wszystkie razem. Łączą czekoladę, cukierki i ciastka i zapijają ze smakiem colą,albo innym gazowanym świństwem.Jedzą też frytki, koniecznie z toną ketchupu. Matki idealne zapewne zaraz rzucą się na mnie i powiedzą, że jest to niezdrowe, że zaraz dzieciom wszystkie zęby powypadają,a żołądek będzie tak rozepchany jak balon helem. Kochane mamuśki,pragnę Was uspokoić. Moje dzieci znają umiar i wiecie kto je tego nauczył? Ja, matka, której tak nie lubicie !

5. Tablety, bajki, gry

Pozwalam moim dzieciom korzystać z tych wszystkich dóbr techniki,na przykład dlatego, by w niedzielę pospać sobie dłużej i dlatego, by nieraz uniknąć sytuacji, że cała trójka marudzi mi do ucha i doprowadza mnie tym do białej gorączki. Nie ma matki, która nie zajęła choć raz, choć przez chwilę swojego dziecka grą, by mieć 5 minut świętego spokoju.

6. Krzyczę na dzieci

Krzyczę -delikatnie mówiąc. Raczej się drę, przypominam bardzo Natalię Boską w akcie furii z serialu rodzinka.pl. Moja cierpliwość  w niektórych sytuacjach jest po prostu zbyt mała, by ogarnąć ten cały rozgardiasz i wtedy zamiast żmudnie tłumaczyć, że tak nie wolno, albo, że tak się nie powinno zwyczajnie wydziaram japę.

7. Moje teksty, które słyszę tylko ja (przynajmniej tak mi się wydaje)

Kiedy, powtarzam coś setny raz, a dziecko po raz setny pyta "co ?" często mruczę do siebie: "gówno", albo kiedy dziecko szuka małej zabawki z kinder jaja, a ja nie mam pojęcia gdzie ona jest, a ono dalej natarczywie pyta  nagminnie cicho odpowiadam " w dupie". Idealne-tego się nie spodziewałyście, co?

8. Odpoczynek od dzieci (najlepiej cały weekend)

Lubię takie dni, gdy nie ma dzieci w domu, bo są na przykład u babci, albo takie weekendy, gdzie byczę się w hotelowym pokoju, nie szykuję śniadania, bo ktoś robi je dla mnie, albo zwyczajnie w świecie nic nie muszę. Odpoczywam wtedy na całego i gdy dzieci wracają mają znów w domu fajną mamę.

9. Chowam się

Ostatnio robię to nagminnie. Kiedy dzieci są pod opieką swego taty, ja wymykam się na górę z telefonem i przeglądam facebooka albo instagrama , udaję, że mnie nie ma. A, gdy tylko usłyszę " Mamoooooooooo!" przestaję oddychać, bo boję się, że zostanę zdemaskowana :)

10. Przekupuję i szantażuję

"Dostaniesz chipsy jak posprzątasz w pokoju" albo " W słodkiej szafce czeka Twoja ulubiona guma do żucia, dostaniesz ją jak przyniesiesz mi laptopa z salonu" takie i inne zdania to codzienność. Bez nich nasze życie nie istnieje

 Nie ma mam idealnych, każda z nas popełnia błędy, ma jakieś, często niewychowawcze sposoby na swoje dzieci. My mamy i kobiety powinniśmy się wspierać, a nie ciągle wbijać sobie szpilę w plecy.

A Wy jakie jesteście ? Idealne czy nieidealne?